daję się łatwo rozsmarowywać na kromce

z kosza, pod grochówkę z menażki

w trzecim dniu poligonu.

Czwartego dnia będą jedli Podsiadłę,

to ich naprawdę wzmocni.

Szczątki dawnych poetów, na widok których

panienki sikały, plączą się z dźwiękami

przebojów puszczanych z głośników na wzgórzu.

Disco polo wchodzi łatwo, nic nie

boląc, jak świeca. Poeta nie.