nim znajdzie się w muzeum

oprawiona w srebro

opatrzona komentarzem

wchodzę w tę kroplę

z całym dobytkiem inwentarzem

dzieci idą za mną żona

stoły krzesła tapczany

półki z książkami

niosę na ręku najmłodszego dzieciaka

jego krzykiem nabrzmiewa błona