bardziej brudna Osad lśni
w wierszach W ustach dym
z hałdy nad miastem
Daj mi znak może kaszlnij
zrozumiem że cię tu tytko
ta jabłoń trzyma Dziadek
ją sadził w kącie podwórza
szczaw (co porasta stromą stronę
wzgórza) znika w pyskach koni
pasących się z namysłem