a mnie pyta, kiedy się to wszystko skończy.

Wszystko to się dawno skończyło,

teraz żyjemy w kawałkach wszystkiego,

w bryłach. Nie chce mi wierzyć.

Albo albo

Albo gonić skurwysyna, za

przeproszeniom, co uciekł

obronie, zrobić go na szaro

i dobrze wrzucić

chłopakom. Drzeć się jak opętany