po tym golu, a potem chodzić

po górach zachrypnięty

i po kolędzie (za kolesia,

który się oberwał) też.

Albo jeździć rowerem po dziurawych

mostach, pisać wiersze,

palić papiery po zmarłym

dziadku i zobaczyć to

niesamowite zdjęcie Chruszczowa,

a to wujek Edek. Nosić dzieciaka