spodni w szafie, jęk szuflad.

Błądzący oddech trafi na poetę lub szewca

jak Boehme; pozostawi oddźwięk.

Już trzeba wierzyć w coś niezniszczalnego.

Głuchy czerwiec

Iwonie i Antkowi

„...żeby rzucać carmina w przestrzeń

sakralnych jaskiń...”

Cz. Miłosz

Kaplice jak ptactwo,