goni szkielet i jeździec
bez głowy; góry (przez graby)
zdrobniałe, zgrabiałe;
parowozy zatraciły się
w polach po osie, po rdzę.
Za tobą głos ze stacji
krzyżowej, ksiądz ma
mikrofon; to jest przecież miasto
dochodzące z dołu.
goni szkielet i jeździec
bez głowy; góry (przez graby)
zdrobniałe, zgrabiałe;
parowozy zatraciły się
w polach po osie, po rdzę.
Za tobą głos ze stacji
krzyżowej, ksiądz ma
mikrofon; to jest przecież miasto
dochodzące z dołu.