żadna wielkość, prawda czy poczucie,
pustka rozdęta w piersiach, lśniąca
na krawędziach, to wszystko
(koniec do przełknięcia jak ołów,
rtęć do wypicia)
IV. Pod twoją obronę
***
Rożen, z którego uciekłeś,
niebieski ptaku,
rożen słońca przebijający mgłę,