zamykam się na wschód Nic co z południa

nie jest mi obce Kolejny odcinek ironicznej

powieści przerwany w połowie

chrząknięciem spikera I po co ta ironia

mówię do człowieczka który pełznie w lustrze

Jest to podmiot liryczny uciekł

z podręczników i wygląda na zadowolonego

Tam groziło mu rozstrzelanie przez analizę

Tutaj jest sobą a właściwie mną

pozwalam mu na wszystko