Byłem synem wiatru, jestem córką deszczu,
po czterdziestce powietrze uchodzi,
zagęszcza się gdzie indziej.
Błysk wycina Goethego
w obłoku za wzgórzem.
II. Liryka lokalna
W górę rzeki
Kamieniem się staje dotykane próchno
Świeci we mgle wypalany trawnik
wydawało mi się że znam mowę ptaków