jest wierszem Benna pt. „Składnia”

czytanym przedwczoraj Otarty o mur do krwi

stoję za chlebem drugorzędny poeta

rozstrzelany drukiem pszenny czy żytni Nie wiem

Polsko jesteś dziwna te głosy każą mi Ciebie

kochać ze wszystkich stron Wzgórza

w jaśminach zapach poranka Przeskakuję

z wiersza na wiersz tak się nie robi ja wiem

Ze swojego wiersza na wiersz kolegi i pytam

czy jestem zepsuty jak mówią do rdzenia