ta jabłoń trzyma Dziadek

ją sadził w kącie podwórza

szczaw (co porasta stromą stronę

wzgórza) znika w pyskach koni

pasących się z namysłem

i tną gzy Chodzi po opłotkach

cień chmury rozdartej jak ty

albo schizofrenik Następny człowiek umarł

pogoda się nie zmieni Weź gałąź

sosnową i połóż na ranę.