Czarne, okopcone sunie

po wiadukcie. Koń przejechał.

Skąd wiem, że koń? Każdy widzi

dwukółkę, bat, parujący asfalt.

Zimny styczeń

Kasi i Jarkowi

I otrząsną perlistym śmiechem

szadź z opłotków; ja nie wiem,

kto te dzieci robił,

i w jakiej pokorze. Są