Nimfa

Sącząc wodę z warkoczy, z łóz1 nadbrzeżnych wstaje

I w brzóz idzie uśpione, białopienne gaje,

Lotną stopą z ziół rośnych2 chłodne krople strąca,

Wstecz rozkosznie podana pod falą miesiąca3.

Biódr4 nagość otuliwszy w mgielny zwój puszysty,

Ku gwiazdom ócz5 ciekawych zwraca ametysty.

Cała w przędzy srebrzystej rozwłóczonych cieni,

Gra na siatce drgających, miesięcznych promieni.

Jasnych dźwięków różaniec — wszystkie szmerne gwary