A kiedy będziesz...

A kiedy będziesz moją żoną,

niechaj ci oczy jasno płoną

i patrzą w pustkę, tam, daleko,

gdzie się czcze1 dymy z ziemi rodzą

i jak upiory gdzieś się wleką

i jak umarli w nią odchodzą.

A kiedy będziesz moją żoną,

słuchaj, jak pustka w ciszy dzwoni,

jak echa pogrobowych dzwonów