żeś w ogniu winna stanąć cała,

jako bóg grecki skamieniała

i osłonięta przez gwiazd mrowie,

niedotykalna, niewidzialna,

ogniem zakryta i zapalna.

Imienia twego niech nie śledzą — —

ja wiem i śmierć, co jest przede mną;

kres nam za jedną cichą miedzą,

chociaż nie pójdziesz w otchłań ze mną.

Choć dzwon ustanie bić na wieży,