Do Nieznajomej

Nie wiem, kto jesteś — — ledwo kilka razy

Widziałem ciebie — — za każdym widzeniem

Pierś ma się dziwnym podnosi wzruszeniem,

Serce szalonym poczyna bić tętnem,

A usta moje palą te wyrazy,

Które bym tylko w omdleniu namiętnem,

Patrząc ci w oczy, wymówił westchnieniem.

Rozkosz i boleść czuję, gdy cię widzę,

I zdaje mi się, że cię kochać muszę,