I zdaje mi się, że cię nienawidzę — —

Przekląłbym ciebie i oddał ci duszę.

Na myśl rozkoszy1, jaką twój dać może

Uścisk dziewiczy, oszaleć się boję — —

Szukając ciebie, spotkania się trwożę — —

Trucizną są mi cudne oczy twoje,

Oczy błękitne i senne, jak morze.

Na samą myśl tę, gdy cię półomdlałą

Widzę w snach moich z lawy i płomienia,

Gdy dłutem z ognia rzeźbię twoje ciało,