Ach! Jak ciężką jest samotność duszy,

gdy się wszystko koło człeka łamie...

Ach! Jak zwisa zbezwładnione22 ramię,

gdy się serce w piersiach z żalu kruszy...

Ach! Jak strasznie czuć jest opuszczenie...

W puste serce wąż bólu się wsuwa,

i żelazną obręczą je skuwa

krew mieniące23, zabójcze milczenie...

Ach! Jak twardo głucha ziemia jęczy,

gdy samotna stopa ją uderza — —