jego serce więdnie, jak kwiat czułe,
i liść śmierci nad sobą zaplata...
Nieprzyjaciel to k’niemu27 nie dąży,
nie ma nazwy dlań wrogów nawała —
on tu stoi: trwałości chorąży,
pan swej duszy, władca swego ciała,
ślubowany sam sobie i wpięty
w własne koło swego przeznaczenia,
ani wrogi, śmiały, ni zawzięty,
tylko rycerz...