w którym nie pokonałem, w którym moje bary

nie zadrżały zwycięstwa dreszczem, kędy7 więcej

jest rozkoszy, niż w dreszczu na piersi dziewczęcej.

Na tom zrodzon, by walczyć. Gdzie oko me sięga,

potwór się za potworem przeciw mnie wylęga,

i wdzięczny-ć jestem, Zewsie, za owe wyrody,

bo gdybym nie miał walczyć, cóż bym robił, młody?

Młodość w walce strawiona, w lesie i w pustyni,

męża słupem brązowym i półbogiem czyni».

Gdy tak mówi, aliści8 z piaszczystej uboczy9,