twe lica!... Nie żnij trawy —

pot z niej wystąpił krwawy — —

krew z trawy!!... krople jak groch!!...

chwyta się za głowę

Czy słyszysz mnie?!

Przestań żąć trawę!!

Nie?!

Zbliża się gwałtownie i podnosi rękę jak do uderzenia. Nagle zakręca się i pada u stóp widma, które żnie dalej.

Och! Och! Och!

powstając, po chwili