on nienawidzi!... To padalcze plemnie,

którego wałem raz zawalił ziemię,

zdradą go wzięło, szydzi zeń i z Boga!...

I tak się modlił w duchu: Panie Boże!

przez oto wszystko, co tutaj ponoszę,

przez hańbę moją, bicz i te obroże:

ten raz mnie tylko jeden wzmocnij, proszę,

abym za moje wyłupione oczy

i wieczną mękę w ciemnościach ponurych

i wieczną śmierć mą: zmiażdżył ten łeb smoczy!...