a jeśli to był żuraw, przeraża go morze;

lęka się ciemnych głębi głuchego łoskotu

i długiej nad niezmierne wędrówki bezdroże...

Zdawało mi się niegdyś... Dziś, kiedy do ucha

przytknę tę starą muszlę: gdzieś w dalekie kraje

wiedzie mnie, kędy5 pustka rozciąga się głucha

i gdzie nigdy od wschodu słońce nie powstaje.

Błąkam się kędyś w lasach i puszczach dziewiczych,

w jakichś górach przepastnych, w jakichś pieczar sklepach,

po jakichś zadumanych wodach tajemniczych,