widzę, płynąc wskróś2 błękitu

przez bezdenie pustych sfer;

bryły toczą się słoneczne,

grzmiąc i hucząc na przestworza,

szumią lotnych mgławic morza,

brzmią miliardy świetlnych skier...

W ponadziemskich gędźb3 tych toni

płynę cichy, niewidzialny,

u stóp moich czas się kłoni

i z gwiazd gwiazdy tworzą się...