Chryste! Dlaczego masz tę twarz straszliwą?

Włosy jak z miedzi? oczy jak ze grzmotów?

Dlaczego ręką wstrząsasz jak lew grzywą?

Dlaczego usta twe pełne milczenia

gorszego, niźli pożarnych łoskotów?

Dlaczego milczysz? Na górze z płomienia

dlaczego milczysz?!... Chryste! Chryste! Chryste!

Przez męki świata i bóle wieczyste,

przemów!... Posągu olbrzymi na stropie8!

Straszna Światłości w błyskawic potopie!