grzmotami Boga sławiąc na przestworzach:

do ciebie ręce wyciągam błagalne!

Naturo! Matko! Oto w twoim łonie

wszechwiernym istność niech moja zatonie;

w twojej potędze, pod twoim ogromem,

niech się ma dusza uczuje atomem,

cząstką tych szumów, które w drzewach szumią,

cząstką tej fali, która w rzece płynie,

cząstką tych głosów, co się w grotach tłumią,

cząstką gry słońca na górskiej dolinie...