Ku ustom z wonią róż wzlatują nagłym wzlotem.

Muskają włosy jej złociste, miękkie, śliczne,

Złocisty szafir ócz7 owieją balsamiczne8,

I omdlewając już do stóp jej kornie padną...

A ona rękę swą podniosła światowładną,

I naga stała tam, a dziwna jej potęga

Aż do Hadesu9 bram nieprzekroczonych sięga,

I zadrżał wszeświat10 w krąg, bo z morskich głębokości,

Sprawczyni wyszła mąk najsroższych dla ludzkości.

Przypisy: