żegnajmyż się teraz mili towarzysze,

Jutro nami wiater zimny zakołysze».

«Hej! góry, polany i zielone lasy,

żegnamy was dzisiaj na wieczyste czasy...»

Tak oni śpiewają na zamku w okowach,

A Hanusia w lesie zawodzi przy krowach:

«Strzegłaś matko Jasia, jako swej źrenicy:

Dziś-ci go powiodą, oj, ku szubienicy.

Chowałaś go matko, jak tego sokoła,

A dziś ci go rzucą do ciemnego doła.