Nie ściel mi matusiu łóżeczka na dwoje:

Drewniana trumienka będzie łóżko moje.

Panienko najświętsza, czyś zaniewidziała,

Coś mi mego Jasia śmierci zabrać dała?...»

W stajni matka siwa koniom jeść zakłada

Siano za drabinę, i tak do nich gada:

«Sama wam jeść daję koniki cisawe,

Bo mi Jasia wzięli na zamek w Orawę.

Ani ja się moim synem nie ucieszę,

Ani on wam zgrzebłem grzywy nie rozczesze.