Kie23 siekierą zatnę w sękate jawory,

Jak ta piana z wody, tak się kurzą wióry.

Widziałaś mię, matko, jakom wóz przeskoczył,

Co go Bartków24 Kuba na boisko25 toczył.

Kiedym se wywinął ciupagą na Kirze,

To się ludziom z okien porobiły dźwirze26.

Psa, choćby jak leciał, za ogon dopadnę,

Ani mię przełazy27 nie ogłupią żadne.

Czyś mię to chowała na dziada28 w kościele?

Jak się postarzeję, legnę se w popiele.