Idzie przez Orawę, aże ziemia jęczy:
Piórko mu się miga, zbroja na nim brzęczy.
Świeci mu się blacha z mosiężnym łańcuszkiem,
Kółeczkami zberczy ciupaga z obuszkiem32.
Flintę33 ma przez plecy, pistolet za pasem,
Nóż w mosiądz oprawny, i tak idzie lasem.
Zaśpiewałeś bratom Janiczku sokole,
Jakby buk zaszumiał pomiędzy topole:
«Śmiało chłopcy, śmiało, jest hań34 żyd bogaty,
Będziemy mierzyli kotlikiem35 dukaty.