Pour passer le temps1

Oktawą

Nigdy mu ramion pierwsza nie otwarła,

choć się łaskawie obejmować dała;

nigdy, gdy szepnął z ściśniętego gardła

„kocham” — nie rzekła nic, tylko słuchała.

Jemu się z bólu dusza w sztuki darła,

bo nic w niej znaleźć nie mógł oprócz ciała,

i to, co pomnieć2 musiał nieustannie,

o ile szukać wypadało w pannie.