Albowiem panną była, a za wiano3,

prócz dwóch wsi, miała urodę Dyjanny4.

Młodzież w niej cała była zakochaną,

wszystkie jej również nie cierpiały panny.

Rodziców dawno w grobie pochowano,

w klasztorze wiek swój przeżyła poranny,

gdzie się, w sekrecie przed swą przełożoną,

najczęściej w żonę i męża bawiono.

Potem, gdy suknię już zrzuciła krótką,

gdy się jej wiosna zaczęła siedmnasta,