a co tandeta — — oświadczył się wkrótce,

lecz siostrzenicy, nie ciotce-rozwódce.

Przyjęła... Próżno do nóg jej się ciskał

kochanek — — miał wieś, ale tylko jedną...

Prócz plam na spodniach, nic więcej nie zyskał;

widział, że nawet lica jej nie bledną,

gdy jemu w sztuki mózg pod czaszką pryskał

i gdy rękami cisnął głowę biedną...

Więc zrozpaczony poszedł precz, a ona

dostała swą rubrykę: Kufke-żona.