Prometeusz1

Ogniu ty, co tam w ziemi wnętrznościach, głęboko,

Wresz, huczysz i potrząsasz kamienną opoką:

Ty potęgo straszliwa, wstań! Rwij ziemi łono,

Z rozdartych jej wnętrzności ruń lawą czerwoną,

Tocz odmęty płomienne2 na skorupę ziemną,

I wszystko, wszystko, wszystko niech ginie wraz ze mną!

Oto do przykutego do tej twardej skały,

Tam z dołu, tam z daleka, płyną ludzkie jęki,

Ryczące, jak wezbranych oceanów wały3!