Uciekają, na Kaukaz kiedy się zapędzą;

Ja, wszystkim okropnościom na pastwę wydany;

Ja, jak słońce światłością, otoczony nędzą:

Otom jest cierpień ludzkich wcielonym obrazem....

Biada! Biada!... O matko rodzicielko, ziemio,

Wzbudź te ognie, te żary, co w twym wnętrzu drzemią,

Niech runą — — i uczynią cię wodą i głazem!...

Jak tygrys, co ukryty w nadwodnej komyszy6,

Czyhając na gazele, krwią i mordem dyszy:

Tak nieszczęście na ludzi czyha niestrudzenie