272. Kasprowicz powtarza w Dies Irae argumentację występującą u Żuławskiego — to podobieństwo zauważył również Surówka w pracy Charakterystyka „Hymnów” Kasprowicza, Warszawa 1935, s. 87, niesłusznie uznając je za „przypadkową zbieżność ideowo-formalną”, chodzi tu bowiem, jak zobaczymy, o jedną z najciekawszych stron religijności, a raczej jej braku u modernistów. [przypis autorski]

273. A kto mnie stworzył na to, ażebym w tej chwili (...) Z nim razem płacz, kamienny, lodowaty Boże! — J. Kasprowicz, Dzieła, IX, s. 72, 74 (Dies Irae). [przypis autorski]

274. wiersz „Wstań, orkanie — J. Kasprowicz, Wstań, orkanie. Pierwodruk „Życie” 1897, nr 9. Obecnie Dzieła, VII, s. 134–135. [przypis autorski]

275. Tłum szalejący nad urwiskiem zawodzi pieśń typową dla szukających w szale zapomnienia — W. Orkan, Z tej smutnej ziemi, Lwów 1902, s. 94:

Zapomnieć! dalej! wartko! w skok!

Niech ziemia się rozludni!...

Rozbity piersią, padnie mrok

I noc się wypołudni...

Zapomnieć trosk i łez i krwi,

Ho, dalej! bez pamięci!