i ku białym obłokom na błękitnym niebie,

można świata zapomnieć i zapomnieć siebie —

utopić duszę całą w wód i lasów szumie

i w tej upajającej, bezkresnej zadumie

chcieć śnić do życia końca i po życia końcu...246

To powiązanie poczucia przyrody, nirwany, śmierci i hedonizmu najlepiej jednak wypowiada Kasprowicz. Dlatego zapewne, że głębokie przeżycie przyrody (a wiadomo, w jakiej skali tę zdolność posiadał Kasprowicz) prowadzi często do zapomnienia o własnej osobowości, a więc do stanów podobnych nirwanie. Wystarczyło to zapomnienie modernistycznie przystroić, a powstawały takie wiersze, jak zakończenie Mariana Olchowicza:

Ponad jeziora błękitne fale

Z lilij zapachu, z nenufarów woni

Zrodzona, strojna w łagodne opale,

Które tam w górze miesiąc w przestwór roni,