W szacie, z mgieł tkanej powiewnych, wyrasta,

Jak owa z baśni królewska niewiasta,

Postać i sunie jak oddech po błoni

Wieczystej ciszy.

Symbol, któremu znój nie towarzyszy,

Znój walk bezpłodnych; potęga, co duchy

Znużone, senne, naodziewa w puchy

Wieczystej ciszy...

Zbliża się do mnie, chwyta w swe objęcia,

Słów pieszczotliwych harmonijne dźwięki