Jesteśmy w katedrze Notre-Dame:

— tam na kluczu sklepienia

drga zamknięty pęd strzał —

— I trwać pod hurgotem głazów szybujących coraz wyżej i wyżej,

aż je, nie skończone, nagły zawrót

stoczy ze szczytu

w dwie wieże, urwane dna.

Kto pomyślał tę przepaść i odrzucił ją w górę.

(Notre-Dame)

Rzeczywistość poetycka przełamuje tutaj w jakiś sposób „rzeczywistość rzeczywistą”, ale jedynie dzięki temu, że jest na swój sposób specjalny — wiedziana i powiedziana. Nie dlatego przełamuje, ażeby kiedykolwiek mogła być w tym kształcie ujrzana bez urabiającej i wstępnej pracy.