samolot odrywa się od rzęs, ląduje jak łza jasno na widnokresie

(Eiffel)

Układy takie od razu w poezji awangardowej uderzały swoją nowatorską trafnością. Są one absolutnie widziane. Jeżeli patrzeć słusznie, bez nawyków poezji tradycyjnej czy wyobraźni kształconej na dawniejszym malarstwie, są to obrazy, które tylko w sposób nazwany przez poetę mogą być widziane. Ten jest szczebel najbardziej wiedziany i najdokładniej widziany obrazowania Przybosia. Między tymi krańcami rozłożyła się jego poezja.

Najpierw dokładniej o pierwszym z owych szczebli, skierowanym ku poetyckiej wiedzy o przedmiocie. Jesteśmy pod pomnikiem w chwili uroczystej:

Dachy — obłupione przez dozorców pasami na flagi,

ulice — wycelowane w pomnik,

waltornie wyryczały gromadę, capstrzyk stado wytupał,

chór —

i pode mną wzbił się dom — i stał nagły.

(Pomnik)