Jak złota kula wiersz niech się otworzy

I wyjdzie stamtąd w blasku ziemia inna.

[....]

A cóż jest skarga? Żegnaj, ranku mglisty,

Nie wspomną ciebie polskiej pieśni dzieje...

I nowy zabrzmiał ton — tak przejmująco czysty,

Że zginął smętek, co nad Wisłą wieje.

Im bliżej ostatnich chronologicznie utworów Miłosza, tym silniej ten motyw się ujawnia. Wyraża się w rozmaitych odmianach. To jakimś marzeniem w przestrzeni, marzeniem o wyspach szczęśliwości nieosiągalnych dla „pieśniarzy zapadłych okolic”.

Na nic italskie wspominać winnice

I zieleń Anglii, i połyski mórz