— Więc cóż pan zrobił?
— Dałem te pieniądze pewnej starej, biednej kobiecie... żeby pan wiedział... oddałem wszystko, do ostatniego öre! Taki już jestem, że nie zapominam nigdy o ubogich...
Myślał przez chwilę nad mymi słowami, niepewny widać, w jakiej mierze przyznać mi tytuł człowieka uczciwego, potem zaś rzekł:
— Powinien pan był raczej mnie zwrócić te pieniądze.
— O, nie! — zawołałem arogancko. — Nie chciałem pana narażać na przykrości, chciałem pana oszczędzić. Jakąż jednak podziękę mam dziś za moją szlachetność? Stoję oto przed panem, wyjaśniam całą sprawę, pan zaś nie tylko nie wstydzi się jak pies, ale nie bierze się wcale do załatwienia ze mną sporu. Umywam przeto ręce w niewinności i basta! Zresztą, niech pana diabli biorą! Żegnam!
Wyszedłem, trzasnąwszy silnie drzwiami.
Gdym się jednak znalazł u siebie w smutnej norze, przemokły na wskroś od śniegu, z drżącymi po całodziennej wędrówce kolanami, od razu opuściła mnie buta i osłabłem strasznie. Pożałowałem napaści na biednego, niewinnego subiekta, zapłakałem i chcąc się ukarać, wpiłem w gardło paznokcie. Nie śmiał oczywiście podnosić larum51 z powodu pięciu koron, przepadłych dla szefa, ze strachu przed utratą miejsca. Ja zaś wykorzystałem ten jego strach celem dręczenia go głośnymi okrzykami, od których wił się jak na rożnie. Szef siedział może w sąsiednim pokoju, mógł lada chwila wejść i spytać, o co idzie. Nie... niepojęta rzecz, do jakich nikczemności byłem zdolny!
Dlaczegóż mnie jednak nie aresztowano? Wszystko by się od razu skończyło. Wszakże niemal wyciągałem ręce po kajdany! Nie stawiałbym oporu, przeciwnie, sam bym dopomógł. O, panie ziemi i nieba, za sekundę szczęścia oddam ci cały dzień życia! Całe życie oddam za misę soczewicy52! Wysłuchaj mnie, wysłuchaj chociaż tym razem!...
Położyłem się w mokrej odzieży i przeczuwając po trochu, że umrę tej nocy, ostatkiem sił uporządkowałem nieco łóżko, bym rano wyglądał jako tako. Potem złożyłem ręce i wyszukałem dogodną pozycję.
Po chwili przypomniałem sobie Ylajali. Jakże mogłem stracić ją na tak długo z pamięci?