wydawca da ci w końcu czek do Kassy.
XVIII
Jak Merkuriusza23 ołtarz, który śni się,
taką jest Kassa. Rączki lekko drżą ci.
Serduszko bije. Punkcik przy podpisie
stawiasz, a potem idziesz w ciemny kącik
i w tym kąciczku jak dziecię natchnione
stajesz i ufnie przeliczasz Mammonę24.
XIX
Zgadza się. Cudnie. Błędu ani troszki.