od owoców, od kobiet, od wina

i że jeszcze przed poczęciem skona

ten daleki bal u Salomona,

ten bal, co się tylko zaczyna.

Był taki człowiek, który miał

glinianą małą okarynę48.

Jak do snu sobie na niej grał,

po każdym „la” przepijał winem.

A kiedy dorósł człowiek ów,

to przyszła noc na niego podła,