inny świat widziany w chorobie;
w salach zwanych watykanami,
od tych mieszań walców z winami,
na galeriach ciemnozłotych, w zamieci
tych amfilad116, tych czerwonych makat
świat się rodził podobny do ptaka,
dziwotwora, co zdziwiony i świeci.
Na Partenonie117 Panatenaje118
na pół wylęgłe, świat zarysem:
bogowie-ludzie, coś z tych bajek,