od ślubu: jeszcze lepsze!

marengo2: wzdłuż i wszerz.

Krótko mówiąc, w którekolwiek portki

kończyny dolne wtykał,

to trzęsły mu się one

jak nie przymierzając osika.

W ten sposób, przez trzęsienie,

pan żywot miał bardzo lichy,

bo wszędzie, gdzie wszedł, zdziwienie,

a potem śmichy i chichy.