a nogi ma proste jak sosny.

Nadaremno się dziwisz i pytasz,

nie ma końca gwiaździsty korytarz,

nie ma kresu dla nocy miłosnej.

X

Ona płynie szeroko,

wielka i wielodźwięczna,

krowom rogi osrebrza,

dachom gont6 omiesięcznia7,

w sadach jabłka potrąca,