Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantego

elegia

Żandarmom Republiki

Więc odjeżdżasz, oszuście, słodki szarlatanie1,2

któryś kochał alkohol, cygara i czaple,

któryś był taumaturga3, bufon i hochsztapler,

odjeżdżasz, a więc jedźże na karku złamanie!

Ach, znamy, dobrze znamy twoje promenady

od Kresów do Ziemiańskiej4, z Ziemiańskiej do Kresów,

dżdżyste rajdy autami z córkami mechesów5